Zazdrość, brak zaufania czy jak to nazwać...
Kurwa mać... Powiedzcie mi czy wszyscy faceci czepiaja się o każdą małą rzecz. Czy tylko mój facet jest taki. Nie dość że przejrzał mi cały telefon od góry do dołu, to jeszcze ma problem o coś co było bez znaczenia. No kurde... Mam dość ile można... Ja rozumiem zazdrość, zazdrością, ale chyba to już jest przesada. Szukać dziury w całym. A żeby było jeszcze lepiej to ja do jego telefonu nawet nie mogę się zbliżyć a jak już się zbliże to się okazuje, że ma hasło. Którego ja nie znam. A on nie chce mi go podać. Na prawdę czy wszystkie związki tak wyglądają czy tylko mój. Mam już tego dość.